niedziela, 25 stycznia 2015

Kaftanik niemowlęcy - wykrój z Burdy



Kaftanik uszyłam korzystając z wykroju nr 145 z Burdy 3/2011. W moim wydaniu jest jednostronny.



Myślałam, że szybko się z nim rozprawię, i rzeczywiście wykrojenie i zszycie na overlocku poszło mi sprawnie, jednak wykończenie lamówką zajęło mi aż 3 godziny. Mam jednak satysfakcję z wykonania własnoręcznie lamówki po raz pierwszy, bo nauczyłam się czegoś nowego. Mam nadzieję, że przy następnej rzeczy pójdzie mi już lepiej.
Spory kłopot sprawiło mi naszycie serduszka, i nadal nie wiem jak się z tym uporać:


Nitka nie chciała się trzymać, materiał się podwijał, a ścieg elastyczny wyglądał kiepsko. Czy polar i bawełna się nie lubią? Odprułam więc, i postanowiłam skorzystać z samoprzylepnego filcu (tak jak w przypadku szarych poduszek opisanych TU):


Serduszko te można odkleić przed praniem, a po - nakleić ponownie. Z filcu samoprzylepnego można też wyciąć imię dziecka, personalizowane ubranka są takie popularne ;)

Wewnątrz zapina się na guziczek:





Kaftanik uszyłam z myślą o zabawie, którą organizuje Danutka na swoim blogu. Biorę w niej pierwszy raz udział. 

Jeśli chodzi o moje upodobania do tego koloru to przez wiele lat za nim nie przepadałam, ale od pewnego czasu w mojej szafie mam coraz więcej granatowych, chabrowych czy morskich ubrań i butów. Bardzo mi odpowiada zestawienie niebieskiego z szarym. A niebieskie oczy wręcz uwielbiam!


---------
Każdy Wasz komentarz bardzo pozytywnie mnie motywuje do dalszej pracy. Zachęcam do pozostawienia choć kilku słów :) Wskazówki i podpowiedzi mile widziane!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz