sobota, 14 lutego 2015

Maskotka kurka


Dziś prezentuję kurę. Domową :)  



Kurka powstała specjalnie na zabawę w kolory, w której biorę udział po raz drugi. Muszę przyznać, że nieźle się musiałam nagłowić nad tym co uszyć, ale przede wszystkim z czego. Pomarańczowego w mojej kolekcji materiałów jak na lekarstwo, nie przepadam za ubraniami w tym kolorze i oprócz zachodu słońca (i soczystej marchewki, której smak uwielbiam i nie wiedzieć czemu jest pomarańczowa ;) ) to kolor ten nie jest mi bliski. Jednak postanowiłam się wysilić, bo charakter zabawy jest wyjątkowy! Po szczegóły odsyłam tu:
http://danutka38.blogspot.com/2015/02/cykliczne-kolorki-luty-i-zwiastun.html

Znalazłam kawałek pomarańczowego filcu na dzióbek, jakiś paseczek materiału na szaliczek i starą koszulkę, której od dawien dawna nie noszę, więc recycling i uwalnianie zaległych tkanin pełną parą. Tak patrzę i patrzę i stwierdzam że pomarańczowy z fioletowym tworzy całkiem niezły duet! A fioletowy bardzo lubię więc z nim nie miałam większego kłopotu. Pozostało mi sporo skrawków po szyciu wrzosowego kocyka, fioletowych poduszek, ciemnofioletowej torebki czy kosmetyczki. To może na marcową zabawę fioletowy? Ma tyle wspaniałych odcieni i ogromne pole do popisu.

Wykonanie maskotki zaczęłam od przygotowania papierowego wykroju (wykrój z książki "Przytulanki szmacianki"), następnie pozszywałam wszystko i wypełniłam czymś mięciutkim:





Oczko postało z filcu:


I taki jest efekt ostateczny:










Jestem ciekawa jak się wam podoba, i czy kiedykolwiek robiliście własnoręczne maskotki. Ja zrobiłam ich już kilka, i to właśnie od maskotki (borsuczka) zaczęła się moja przygoda z szyciem :)



------
Każdy komentarz motywuje mnie bardzo, zachęcam do pozostawienia po sobie śladu :)





22 komentarze:

  1. Kochani, wyłączyłam "Komentarze Google+" ponieważ dostawałam sygnały, że niektórzy nie mogą dodawać komentarzy gdy nie mają konta google+. Skutek jest taki że ZNIKNĘŁY mi wszystkie poprzednie komentarze :((((( Jak widać na samym dole posta przy ikonce g+1 jest "+65", czyli każdy z 65 komentarzy jakie tu były, był publikowany przez google+ a nie komentarz bloggera :(

    Czy mieliście taki problem z dodawaniem komentarzy od osób nie posiadających konta g+ ??

    OdpowiedzUsuń
  2. Praca jest niesamowita :) Urocza :)

    JA dodaje komentarz przez nazwę/adres URL także dodaje bez problemu tutaj :) (faktycznie na niektórych blogach nie mogę za to dodawać komentarzy ze względu na nieużywanie konta google+)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmieniłam to właśnie aby osoby nie mające konta g+ również mogły komentować

      Usuń
  3. Bardzo sympatyczny ptasiek! Gratuluje uszytka!
    Dobrze że nie mam G+ - pewnie by się trzeba przelogowywać nie wiadomo w która stronę. Bez sensu. Uff.

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie się połapałam, że najwyraźniej jak jest włączone G+ to niejako wymusza komentowanie właśnie w ten sposób, tu skomentowałam z bloggera, a na kolejnym blogu już w G+ czy czymś takim, niby że jak mam bloggera to automatycznie mam to+draństwo..? Nie podoba mi się to!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, automatycznie dodawało komentarze z konta g+ a nie bloggera, wyłączyłam łączenie komentarzy czego efektem jest utrata wszystkich jakie były do tej pory. No ale te już pozostaną :)

      Usuń
  5. Sympatyczna kurka i ma boski szalik:) Niewątpliwie działanie rozweselające, bo patrzę i się uśmiecham do monitora:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajna ta kaczuszka ,ładnie uszyta :)Ja jeszcze nigdy nie robiłam żadnej maskotki,ale przy moim zapale do wypróbowywania nowych technik ,jest to bardzo możliwe ze kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zachęcam :) może to być świetny prezent :)

      Usuń
  7. o jakie fajny kurczaczek :) ja do szycia mam dwie lewe i nie mogę się nadziwić jak można wyczarować takie cudeńka z materiału :)

    OdpowiedzUsuń
  8. wesolutka kurka:) fajna przytulanka:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaka świetna maskotka! :D kura szalenie mi się podoba - sama nigdy żadnej nie uszyłam (kury ani innej maskotki ;)) - nie wiem, czy bym się podjęła - ale jestem oczarowana Twoją pracą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taka zabawka z sercem stworzona. Dzieci uwielbiają takie szyciowe wytwory. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Ta kurka to nie taka domowa, bo szaliczek ma calkiem wyjściowy-czyżby burberry?;)
    Takie maskotki mają niepowtarzalny urok! Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna kurka! Sama bym taką przygarnęła do przytulania:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Obiecałam sobie, że wszystkie pomarańcze obejrzę - nawet po terminie ;)
    Świetnie kolorystycznie zestawiona ta kurka. I ten cudny szaliczek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super kurka, świetnie to wymyśliłaś :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. fajowski kurczaczek :) a ten szalik dodaje sympatycznego wyglądu.

    OdpowiedzUsuń