niedziela, 11 października 2015

Jesień w lesie

Szyjąc ten koc marzyłam o przejażdżce na leśną polanę z bagietką, serem i butelką wina, by nacieszyć się ostatnimi promykami jesiennego słońca i poczuć zapachy sosny, igliwia i być może grzybów...








Do kocyka uszyłam jeszcze dziecięcą czapkę z pozostałego polaru i szalik.



12 komentarzy:

  1. Ależ radosny zielony kolorek! Czapeczka przesłodka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny!!! a czapa żaba jest rewelacyjna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I co, udało się spełnić marzenie, bo pogoda tak jakoś nie za bardzo....
    ale z takim zestawem, to wszędzie ziąb nie straszny :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że udało się to marzenie spełnić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Na żywo komplecik jest jeszcze ładniejszy. Czysta przyjemność oglądać go na córeczce. Słodka Żabka otulona milusim kocykiem. Dziękujemy Aniu za niepowtarzalny, nietuzinkowy prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo się cieszę że prezent się spodobał :)))))))))

      Usuń